zaległe alimenty

       

Podobne


Widzisz posty znalezione dla zapytania: zaległe alimenty





Temat: Jak komornicy okradaą samotne matki...
Witaj,

skoro ojciec chce placic zaleglosci sam, to po co ma w tym komornik
uczestniczyc? Wczesniej jak ojciec nie placil to go nie bylo, tylko teraz jak
ma kase, to ja dla siebie zagrania?
Prosze napisac pozew do sądu w tej sprawie. Zalegle alimenty naleza sie
dziecku , a nie komornikowi, to jest niezgodne z prawem.

Nastepna rzecz, koszty komornicze, to komornik sciaga z ojca poza kwota
alimnetow, czyli np. jak miala pani przyznane 300 zl alimentow na dziecko, to
komornik sciaga od niego te 300 zl, a koszty dodatkowo z jego pensji czy
zarobkow, wiec nie ma mozliwosci, aby komornik pieniadze na poczet alimentow
zabral jako tzw. koszty komornicze, bo takowe komornik sciaga dodatkowo poza
kwta alimentow. To ojciec ponosi dodatkowe koszty za to, ze nie chce placic, a
nie dziecko, wiec to co pani pisze, jest jkas bzdura, komornik chce pania
oszukac, bo nie wiem jak to inaczej wytlumaczyc...
Poza tym o alimnety mozna skarzyc ojca 3 lata do tylu..., potem ulega to
przedawnieniu, ale jak ojciec nic o tym nie wie, to niech pani siedzi cicho.
Jezli komornik nadal sie bedzie przy tym scenariuszu upieral, to prosze napisac
do sadu skarge na czynnosci komornicze i tyle, a najlepiej napisac pozew o
zawieszenie czynnosci komorniczych, jezli dogadala sie pani z ojcem dziecka.

Wzror pozu:

adres pani

adres sądu




Wnosze o zawieszenie czynnosci komorniczych.

Uzasadnienie.

Tutaj pani pisze uzasadnienie.



Teraz musi pami to napisac w dwoch egezemplarzach, oba zaniesc do sadu do biura
podawczego i zachowac sobie kopie z pieczatka biura podawczego jako dokument.

Pewnie to pani wie, skoro juz pani skladala o alimenty.

Pozdrawiam serdecznie i prosze wlaczyc, bo te pieniadze naleza sie pani i pani
dziecku, to jest bardzo duzo kasy przez 4 lata, a koszty to sa poza kwaota
alimentow i niech pani sie nie da nabrac.
Przeczytaj więcej postów





Temat: Roszkiewicz Maria
a co, obawiasz sie poscigu za zalegle alimenty, czy jak? :))) Przeczytaj więcej postów





Temat: Komornik-alimenty
Komornik-alimenty
Witam! Jestem ojcem wychowującym 12-letnią córkę . Matka uchyla się od
płacenia alimentów zasądzonych sądownie. Matka mieszka w Niemczech . Czy
komornikowi uda się wyegzekwować zaległe alimenty . Proszę o poradę.
Pozdrawiam !!! Przeczytaj więcej postów



Temat: zalegle alimenty a powrot z zagranicy
zalegle alimenty a powrot z zagranicy

czy osoba ktora po prawie 20 latach chce wrocic z zagranicy zostaje
zatrzymana juz na lotnisku za nieplacone alimenty? Przeczytaj więcej postów



Temat: alimenty-czy dziecko może się zrzec?
> nie może
> można ich nie dochodzić lub nie ścigać ojca za zaległe

alimenty moze rowniez placic matka. Autorka nie napisala kto placi

Przeczytaj więcej postów



Temat: Czy komornik ma przesyłac 100% zasądzonej kwoty?
u mnie zaległe alimenty ( uzbierało sie 5 tys ) dostałam co do
złotówki , prowizje pobrał komornik od exa
Przeczytaj więcej postów



Temat: podwyzszanie alimentow
moim zdaniem to najpierw powinnas sciagnac zalegle alimenty a dopiero zakladac
sprawe o ich podwyzszenie Przeczytaj więcej postów



Temat: samotna matka--mam wiele pytań-PILNE
Witaj!
Służę pomocą, choć na wszystkie pytania chyba nie zdołam Ci odpowiedzieć.
Wiem, że są jakies dodatki z pomocy społecznej dla matek samotnie
wychowujących. jeśli mieszkasz sama, to jak najbardziej powinnaś się zgłosić
do opieki o instrukcje, co robić.
Jeśli ojciec dziecka uznał je za swoje, ma wpisane w dowód, to jak najszybciej
pisz pozew do sądu o alimenty. W zależnosci od rejonu powinnaś jakiś miesiąc
od wpłynięcia Twojego pozwu dostać wezwanie na rozprawę. Na ogół sprawy te sa
szybko załatwiane. Piszę, byś zrobiła to natychmiast, gdyż możesz napisać w
pozwie, iż wnosisz o przyznanie alimentów od chwili wpłynięcia Twojego pozwu,
wówczas ojciec dziecka musi nadpłacić Ci zaległe alimenty. Jeśli ojciec nie
uznał dziecka, a wiesz, że jest w 100% ojcem biologicznym wnosisz o ustalenie
ojcostwa, to potrwa dłużej, ale dojdziesz swego.
Oczywiście, jak najbardziej możesz wzywać policję. Sam fakt, że to zrobisz
będzie świadczyć o tym, że facet jest trochę niezrównoważony. Możesz wzywać
policję w każdej ciężkiej sytuacji, kiedy on Cię będzie maltretował. Potem
zgłaszasz, to w sądzie przy okazji np. ustalania widywań jego z dzieckiem.
Może to tez pomóc w np. ograniczeniu jego praw rodzicielskich, bądź ich
pozbawieniu go.
Ty masz wielką przewagę przez samo to, że jesteś matką. Ważne, byś Ty
była "czysta". Dziecko powinno być przy matce. Niby dobrze by było, gdyby on
jakoś się z Toba dogadał w kwestii widywań z dzieckiem, ale, jesli nie
potrafi, walcz o Wasze dobro - Twoje i dziecka. Polecam widzenie z dobrym
radcą prawnym.
Pozdrawiam i powodzenia!!!
A.S. Przeczytaj więcej postów



Temat: Mała ankietka
od tematu w bok
a wiesz moze jak dlugo odzyskuje sie zalegle alimenty?pan X ma zaleglosc w
kwoecie prawie 9 tys zlotych i jestem ciekawa jak dlugo bede wyszarpywac je z
komornikiem <w tej chwli juz chyba nawet od funduszu>
iza Przeczytaj więcej postów



Temat: alimenty-miejsce pobytu ojca
an-da napisała:

> czyli jeżeli dzisiaj zostaną one zasądzone, a za 5 lat tatuś znajdzie pracę,
to będzie musiał zapłacić zaległe alimenty za 5 lat??

odp: dokładnie, tak jak piszesz -

Kodeks Cywilny:

Art. 125. § 1. Roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego
organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczeniem sądu
polubownego, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą przed sądem albo
przed sądem polubownym przedawnia się z upływem lat dziesięciu, chociażby
termin przedawnienia roszczeń tego rodzaju był krótszy. Jeżeli stwierdzone w
ten sposób roszczenie obejmuje świadczenia okresowe, roszczenie o świadczenia
okresowe należne w przyszłości ulega przedawnieniu trzyletniemu


> egzekucja: czy to ja muszę dostarczyć info, że zaczął pracować i gdzie mieszka
> czy jest ścigany z urzędu i faktycznie ktoś go sprawdza??

odp: zgodnie z art. 1085 KPC, który mówi, że egzekucja może nastąpić z Urzędu
SR lub art. 1086 KPC, który mówi, że komornik z urzędu jest zobowiązany do
ustalenia zarobków itp. spraw. ale przepisy swoje a rzeczywistość swoje dlatego
proponuje informować go na bieżąco

> myślę, że jeżeli zrobię to teraz (wniosek o alimenty), to on zrobi wszystko,
> żebym ja się nie dowiedziała o tym, że pracuje i gdzie mieszka...

odp: być może i tak będzie, ale tym sam sobie robi nieprzyjemności. W razie
czego możesz w razie jego nie płacenia złożyć doniesienie do prokuratora z mocy
art 209 KK o uchylanie się od alimentów. Ale to może dużo nie dać.

> masz jakieś doświadczenia z egzekwowania alimentów??

odp: raz pomagałem koleżance w egzekucji alimentów z USA. Nie przyniosło to
spodziewanego rezultatu.


> czy jest tak, że je

pozdrawiam Przeczytaj więcej postów



Temat: Jak sobie z tym radzicie? (raczej długie)
jeśli chcesz egzekwować zaległe alimenty to zrób to póki syn nie jet
pełnoletni. Potem Ty juz nie bedziesz mogła tego zrobic, tylko syn samodzielnie
jako dorosły. Tak mi sie przynajmniej wydaje.

Chalsia
Przeczytaj więcej postów



Temat: "Najlepsze" teksty Waszych EX :)
na pytanie, kiedy zapłaci zaległe alimenty:
"znajdź sobie innego h..a do d..y, który będzie Cie utrzymywać"
a później:
"dlaczego nie powiedziałaś, że jest ciasto?"
...

Przeczytaj więcej postów



Temat: co myślicie?
co myślicie?
Przed chwilą mialam wizyte mojego exa. Po kilku upomnieniach przyniósł
obiecane zaległe alimenty za luty i marzec.I chwała mu za to, bo mały
zachorował i ostatnie pieniadze wydałam na leki.Jenak nie mogło sie obyć bez
jakiegoś numeru. Wszedł, wyjął pieniadzez kieszeni, odliczyl 450 zł.- dał mi
a pozostałe 50 wręczył synkowi na.... wesołe miasteczko, bo ostatnio dziecko
chcialo iśc a on był bez grosza, więc teraz mu to rekompensuje. Na moje
uwagi: po co sześciolatkowi daje do ręki taką kasę odpowiedzial, że wszystkie
pieniądze są dla synka a nie na moje wydatki. Pomijając juz fakt ile wydałam
od tamtego czasu na dziecko uważam, ze postapił bardzo głupio. Wystarczyło
zaznaczyć, abym taką kwotę przeznaczyła na zachcianki synka. Ale przecież
trzeba przed dzieckiem zrobić demonstrację dobroduszności!!
synkowi nie brakuje przyjemności, własciwie ma prawie wszystko- wycieczki,
lody, cyrk, kino, wesołe miasteczko (z rozsądnym umiarem). Robię co mogę-
pracuję, dorabiam, oszczędzam. Tatuś bierze go na weekend i użala się do
dziecka jaki on to biedny i bez pieniędzy. Bywało już nawet tak, że brał od
syna pieniądze na papierosy (synek sie pochwalił, że wspomógł tatusia). No
ale jest wspanialy, bo dał 50 zł. !! A mama obiecała i nie dała!
Teraz jak każda z Was mam spore wydatki- nowe sandałki, wymiana garderoby
(troche mu się przytyło na sterydoterapii),co chwilę nowe leki, prezent
urodzinowy, wakacje no i zaistniała konieczność pomalowania pokoi(
wynajmujemy mieszkanie a synek z kolega zrobił sobie blok rysunkowy na
scianach )- to też nie mój wymysł. No nic.... chciałam się tylko troszeczkę
pożalić i poznać Wasze opinie. Pozdrawiam Przeczytaj więcej postów



Temat: Utrzymywac powinien ojczym!
Absolutnie sie z Toba nie zgadzam, szczegolnie w dwuch kwestiach:


1. piszesz: "Myślę, że za dużo energii wkładasz z walkę o alimenty z tatusiem -
owszem,
walka o alimenty to jedno, ale odpuszczenie to drugie."


Ja nie wkladam energii, tylko dbam o stosowanie i respektowanie prawa w tym
wzgledzie, ani mi sie sni o odpuszczeniu sobie, a raczej ojcu czegokolwiek,
poniewaz zaniedbania, a raczej olewanie mojego dziecka trwa LATA /w tym czasie
byl wypadek, prosby lekarzy, nie tylko moje o pojawienie sie w szpitalu, bez
odzewu, glownie dlatego, ze moze cos trzeba bedzie zaplacic, olewanie zaproszen
szkoly do wizyty, tez olewane przez ojca z tej samej przyczyny/


3."W kwestii kasy czasami warto odpuścić."
Aby dostac dobrowolnie pieniadze na dziecko, a przede wszystkim doczekac sie
momentu, kiedy mu rozum wroci i przyjdzie do dziecka z wizyta czekalam WIELE lat
nie zakladajac sprawy o alimenty, nie dyskutujac, nic nie robiac, zajmowalam
sie dzieckiem LATAMI w chorobie mojej i dziecka, w zdrowiu, robilam wszystko,
co w mojej mocy. Mialam nadzieje, ze swir z powodu damy serca naszego tatki
minie, minal po latach, wrocil, bylo bosko, potem zrobil to samo, znow, juz
tradycyjnie nawet nie pytajac ile ma dac na dziecko, moze cos dla niego zrobi,
moze trzeba isc do szkoly, do lekarza czy rehabilitanta /dzieco podczas wypadku
mialo uszkodzony kregoslup, /rehabilitacja trwa do dzis/, zalozylam w tej
sytuacji sprawe o rozwod i alimenty, bo zalozylam, ze nowa milosc tatki
odbierze mu kolejny raz rozum i inne organy. Tak sie tez stalo. Nie pozostaje
mi nic innego, jak wlaczyc w to istniejace prawo, skorzystac z tego, ze akurat
pojawila sie nowa Ustawa. Moje dziecko kosztuje coraz wiecej, klasa maturalna,
kursy przygotowawcze do matury i na studia, odoz rehabilitacyjny, to nie jest
tylko moja sprawa, ale i jego ojca, tym bardziej, ze wiem, ze chodzi
poznajomych i opowiada w jakiej to szkole jest jego dziecko, gdzie gra, gdze
maluje, w jakich konkursach zwycieza.............robi wrazenie, ze ma w tym
swoj udzial, wiec skoro tak, to niech ma ten udzial. Ja mu wlasnie to
umozliwiam, udzial w ksztalceniu dziecka, dbajac o biezace i zalegle alimenty.
Zapewniam Cie, ze gdybym tego nie egzekwowala, nic by dzieciak nie dostal z
woasnej woli ojca, bo nasz tatko traktuje platnosci na dziecko jako zlo
konieczne, nigdy nie ma na nie pieniedzy bo: musi kupic sobie nowy garnitur,
oddac silnik do regeneracji, pojechac nad cieple morze, wymienic brame......i
opowiada to dziecku zapytany, czy juz moze ma dla niego na alimenty!
Przeczytaj więcej postów



Temat: skarga na komornika?


"Polly" <pol@poczta.onet.plwrote:
dostawałam alimenty z funduszu alimentacyjnego jednak po rozpoczęciu
studiów
wieczorowych fundusz zaprzestał ich wypłacania (ze względu na wieczorowy
tok
studiów) ,


Zgodnie z ustawa o funduszu alimentacyjnym ZUS ma uprawnienia
do badania, czy obowiazek alimentacyjny nie wygasl. Decyzja o
wstrzymaniu wyplaty swiadczen z funduszu podlega zaskarzeniu.


czy komornik dalej powinnien ściągać alimenty tyle że od ojca?


Co do zasady nie. Jezeli ZUS prawomocna decyzja uznal,
ze dalsze alimenty nie naleza sie (obowiazek alimentacyjny wygasl),
komornik bedzie prowadzil dalsze postepowanie tylko co do zaleglosci
i naleznosci funduszu alimentacyjnego.


sądziłam że tak , ale on powiedział mi że skoro fundusz zaprzestal wypłat
to
on też nie ściągał tych pieniędzy  bo niby mi się nie należą (tak było
przez
5 lat)
teraz jednak po mojej interwencji w wydziale rodzinnym okazało się że
powinnam te alimenty dostawac


Nie bardzo rozumiem. Dlaczego nie zlozylas wniosku o dalsze sciaganie?
Jakiego rodzaju interwencja w wydziale rodzinnym miala miejsce?


ale jak mogę odzyskać zaległe alimenty za te 5 lat?
i czy należą mi się odsetki?


Skladajac wniosek o ich sciagniecie. Jezeli komornik nadal prowadzi
sprawe, alimenty nie przedawnily sie. Odsetki naleza sie od zaleglosci,
ktore powstaly przed wyplata z funduszu alimentacyjnego i po jej
zaprzestaniu, ale tylko o ile wniesiesz o ich naliczanie we wniosku.
Komornik z urzedu nie nalicza odsetek.


kwota alimentów wynosi 35zł a gdybym wiedziała że one mi się należą to
przecież wystąpiłabym o ich podwyższenie czy należy mi się jakieś
odszkodowanie?


Moim zdaniem nie. Nie bylo zadnych przeszkod, zebys wystapila
z powodztwem o podwyzszenie alimentow, wzglednie o stwierdzenie,
ze obowiazek alimentacyjny nie wygasl. Postepowanie egzekucyjne
i wyplata swiadczen z funduszu nie maja z tym nic wspolnego.


gdzie mam większą szanse na odzyskanie oieniędzy czy gdy wypełnie wniosek
o
dalszą egzekucję ( jak chce tego komornik) czy gdy złoże skargę na
komornika
ale co mi ta skarga da?


Wniosek i tak musisz zlozyc, bo bez wniosku komornik nie podejmie czynnosci.
Problem lezy w tym, ze moim prywatnym zdaniem, te alimenty nadal moga Ci
sie nie nalezec. Natomiast, jezeli zlozysz wniosek o ich sciaganie, komornik
nie bedzie tego badal. Inna sprawa, ze fundusz alimentacyjny prawdopodobnie
nie wyplaci ci swiadczen, a na pewno nie wyplaci swiadczen zaleglych.
Skarga na czynnosci komornika nie jest zwiazana ze zlozeniem wniosku
o dalsza egzekucje alimentow. Mozesz ja zlozyc do Wydzialu Cywilnego
Sadu Rejonowego przy ktorym dziala komornik. Mam wrazenie, ze w tym
wypadku chodzi Ci o skarge na bezczynnosc komornika. Taka skarge sklada
sie w terminie 7 dni od czasu, kiedy czynnosc powinna zostac dokonana.
W przypadku stwierdzenia braku Twojego wniosku Sad prawdopodobnie
skarge oddali. W przypadku zlozenia wniosku ewentualnie nakaze komornikowi
podjecie dalszych czynnosci w sprawie. Czy zlozyc skarge i jaka,
musisz zdecydowac sama.

Pozdrawiam

Kuba

Przeczytaj więcej postów



Temat: Weksle Samoobrony - jedna z najpilniej strzeżon...
palestrina2005 napisał:

> Przymusu nie było - ale poseł to nie maszynka do głosowania, a klub poselski to
>
> nie przedsiębiorstwo, ani nie wytwórnia muzyczna promująca "gwiazdy".

To niech glosuje jak chce! Pistolet mu ktos przystawia?
Weksel to nie pistolet. Biedniej tez mozna zyc.

Co to za sumienie, ktore zmienia sie wekslami?


>
> Poseł powinien być wolnym czowiekiem i działać w zgodzie z własnym poczuciem
> dobra kraju.

No to nie i tych gosciach gdyz im chodzi o dobro wlasnych kieszeni
w zamian za glosy.

>
> Podpisując weksel ograniczył swoją wolność - stał się niewiarygodnym posłem
> podatnym na zewnętrzne naciski

Nieprawda! Kazdy podlega jakims naciskom!
Nie ma takich. Kazdy ma jakies zobowiazania.
Problem w tym, ze kazdy rozgarniety czlowiek
powinien umiejetnie oszacowywac ryzyko
tego czy bedzie mogl sie wywiazac z podjetych dobrowolnie
zobowiazan.


Nie nalezy podejmowac zobowiazan wiedzac z gory,
ze sie z nich nie bedzie moglo czy nie bedzie chcialo
wywiazac. To jest glupota i oszustwo wobec drugiej strony.

W wypadku tych poslow nie o to chodzi.
Do odejscia z Samoobrony nie zmusily
ich przypadki losowe ale kolejna dobrowolna
decyzja powodowana checia zysku.


Mogli zostac w Samoobronie i weksle nic by im nie zrobily


> - to tak samo jak ci ktorzy byli szantażowani
> teczkami.



Nonsens. Szantaz teczkami to tez zaden szantaz
gdyz grozba utraty prawa do stanowiska ublicznego
to nie to samo co na przyklad grozba wiezienia.

Prawdziwy szantaz mozna zastosowac zawsze.
"Szantaz" teczkami tylko wtedy gdy ktos chce
dochrapac sie stanowisk.

Ale moze to byc szantaz w przypadku odebrania
prawa do wykonywania zawodu czyli utrzymania sie.

A to wlasnie nie kto inny tylko PiS spowodowal
stworzenie mozliwosci takiego szantazu.

> Po to jest lustracja posłów żeby nikt ich nie mógl szantażować,

Co ty opowiadasz?! Naprawde poslowie sa lustrowani
na okolicznosc tego czy podpisywali jakies weksle
albo maja dlugi czy zalegle alimenty?

Coraz ciekawsze wiesci. Lustracja okazuje sie
byc pojeciem jak z gumy.

> a posłowie
> Samoobrony nie są wolnymi ludźmi - mogą być szantażowani przez swojego lidera,

Sa wolnymi ludzmi. Nikt ich nie zmuszal do odejscia z Samoobrony.
Jesli sie wpakowali w sutuacje dla nich nieprzyjemna
do z wlasnej woli. Ale to wcale nie jest sytuacja dla nich
nieprzyjemna gdyz oni najwidoczniej licza na zupelnie lukratywne
stanowiska i zyski. Subiektywnie nieprzyjemne jest dla nich to,
ze byc moze zysk nie bedzie tak duzy jak by chcieli.

To nie jest sytuacja w ktorej nie mozna zyc
gdyz miliony ludzi zyja w gorszych warunkach
materialnych od nich.

Nie mozna wiec mowic o tym ze weksle czynia ich ludzmi niewolnymi
gdyz bycie biedniejszym o 552 tys. od posla SO to jeszcze nie niewolnictwo.

> tak więc jako "niewolnicy" nie mogący wyrażać swoich własnych poglądów,

Nonsens. Caly cza wyrazaja swobodnie swoj poglad, ze chca pieniedzy
za bycie w Sejmie i glosowanie. Innych pogladow u nich nie widac.

> teoretycznie w ogóle nie powinni być posłami.

Wedlug jakiej "teorii"?
Gdyby kazdy kto ma jakies zobowiazania
nie mogl byc poslem to nie byloby w ogole
swobody dzialanosci politycznej, nie mowiac
o tym, ze sami, calkowicie swiadomie
uruchomili mozliwosc puszczenia weksli
w obieg i moga ten mechanizm zatrzymac.
Zrobili to dla perspektywy zysku.
Jakze to tak? Zarabiac by chcieli
a dlugow nie oddawac? Przeciez to smieszne!


>
> Swoją drogą ciekawe czy Lepper też podpisał weksel - on przecież też
> wykorzystywał logo Samoobrony w kampanii - jeśli nie podpisał to w Samoobronie
> mieliśmy nierówne traktowanie poszczególnych posłów.


No i co z tego? Wszedzie sa jacys szefowie
Poza tym w momencie podpisania weksli nie byli
oni zadnymi poslami tylko kandydatami
na liste kandydatow.

Kazdy czlowiek powinien wiedziec co podpisuje.
Im sie wydawalo ze podpisuja korzystna umowe.

Musieli miec do tego jakis powod bo sa to niezli
spryciarze choc udaja zdezorientowanych.

Albo mieli nieczyste intencje i od poczatku
nie zamierzali sobie nic z weksla robic
albo nie przypuszczali ze beda mogli skorzystac
na odejsciu z SO.
Skoro odejscie z SO wydaje im sie korzystne
to powinni umiec poniesc koszta tego zysku.
Nie chca? To chciwosc i cwaniactwo a nie "niewolnictwo".
Jedynym panem, ktory trzyma ich w niewoli jest ich wlasna pazernosc. Przeczytaj więcej postów



Temat: Tak sobie myślę
Źródło konfliktów leży chyba w tym, że różnie postrzegamy "uzasadnione potrzeby
dziecka" i różnie reagujemy na fakt, że zobowiązanym do alimentacji psuje się
sytuacja. Ludzie są różni, niezależnie od „statusu”. Tak jak jedna neksia
będzie jątrzyć i marudzić "po co ta prywatna szkoła", mimo iż ojca stać, opłaca
szkołę ze swych zarobków bez szkody dla budżetu nowej rodziny, a druga neksia
namówi "może zapisz dziecko na angielski, widzę, że ma predyspozycje", a
trzecia powie "nie obchodzi mnie co robisz, rób jak uważasz byle mądrze i
sprawiedliwie bez szkody dla nas", tak i jedna eksia bez wciągania sądu zgodzi
się np. na czasowe odstąpienie od jakiegoś procentu alimentów, bo wie, że facet
stracił pracę (coś sobie przypominam, że chyba burza odstąpiła od alimentów na
jakiś czas, bo były miał takie problemy), a druga nie okaże zrozumienia i np.
nie poczeka kilku dni zaledwie na zaległe alimenty, mimo iż została
poinformowana (i o to poproszona), że wyniknął problem i pieniądze będą, tyle,
że za chwilę no i zgłosi sprawę do komornika, a czym to pachnie - wiemy.

Ogólnie podzielę się pewnym smutnym dla mnie wnioskiem, tak przy okazji tego
wątku, bo mnie naszło: niejako wymaga się dobrego traktowania pierwszych dzieci
przez macochy, szacunku dla ich godności, prawa do taty, jego czasu... mnóstwo
tu o kasie, jaka należy się im, w sumie - kwestia dobra dziecka jest bardzo
często podnoszona - przez same macochy też, co jest dobre i się chwali. Ale,
jako macocha, muszę powiedzieć, że niejednokrotnie jest mi smutno, bo dobro
naszych dzieci (macochowych) to jakiś taki drugi gatunek - te dzieci chyba psom
spod ogonów wypadły, bo jeśli o nich mowa, to tylko w taki sposób, że macochy
udowadniają, iż ich dzieci też mają potrzeby i bardzo często jeśli już o nich
jest dyskusja, to w kontekście sławnych tu "gałów". Gdy macocha się skarży, że
ciężko, to usłyszy, że jak się wiązała z dzieciatym, to wiedziała co robi, w
ciążę zachodzić nie musiała (jeszcze można wysnuć wniosek, że nigdy żadna
samodzielna nie zaliczyła wpadki...), a teraz jest jak jest i koniec. Żadne
babskie "wiem, że ci ciężko", „wiem, co czujesz, bo też jestem matką i
rozumiem, ale trzeba tak to poukładać, żeby wszystkim dzieciakom dobrze było”
itd. Na samodzielnych nie ma optymistycznych wątków o rodzeństwie, o tym, że
choć czasem trudno to zaakceptować, na świecie jest ktoś jeszcze bliski
dziecku, które w domu opowiada o swoim rodzeństwie, jest do niego przywiązane i
to jest wspaniałe itd. Nie wiem, jakiś dzisiaj smutny dzień mam i muszę się
wyżalić. Czasem jak tak czytam o tym wszystkim i potem patrzę na mojego młodego
i pomyślę, że mógł być (i może być nadal!) odbierany li i jedynie jako
przeszkadzajka do uzyskania większych alimentów (bo przecież w sądzie mówią, że
ojciec ma taki sam obowiązek alimentacyjny wobec wszystkich swoich dzieci), to
jest mi po prostu źle. To taki fajny chłopaczek, pogodny, uśmiechnięty, bardzo
kocha siostrę, która nie jest mu dłużna i bywa mi z tym ciężko, że dla kogoś to
macochowe, drugie, „gorsze” dziecko.


idę spać, bo mi się zrobiło okropnie
pozdrawiam
lidka
Przeczytaj więcej postów



Temat: OPIEKA A PRAWA RODZICIELSKIE???
OK ...opisze sytuacje
nie chodzi o moja sprawe bo ja mam wszystko (na szczescie
uregulowane)
mój obecny(kochany)facet....nazwe go K.. rozwiódł sie z żoną
4 lata temu..
rozwód za obopólna zgoda ...mimo z e to ona zdradziła i
doprowadziła do upadku małżeństwa i rozwodu.
k uniósł sie honorem i meską dumą ... nie robił
problemów żonie (która bbb kochał ) zgodził sie na
rozwód... 10 letni syn został przy matce..., k płacił
alimenty. dodatkowo k wyniósł sie do mieszkania swoich
rodziców..zżekając sie praw do ich wspólnego mieszkania( w
zamian matka po 21 roku życia syna ma mu zapewnic odrębne
lokum*- akt notarialny)
z exią i jego synem od razu zamieszkał kochanek.
niestety ....tej trójce nie układało sie najlepiej...mały
nie mógł sobie poradzic z sytuacją ..coraz częściej
pomieszkiwał u babci.... po roku czasu matka spakowała
dziecko i odwiozła rzeczy do babci.. mały zamieszkał z
ojcem w maleńkim pokoju.
w tej sytuacji k wniósł do sądu o przyznanie alimentów i
opieki...sprawa sie odbyła..opieke przyznano ojcu...a jesli
chodzi o alimenty... byli małżonkowie "dogadali sie " z e
ona bedzie płacic na dziecko 400 zł....jednak nie
zapłaciła przez 1,5 roku ani grosza...z dzieckiem widywała
sie sporadycznie, ale kontakt utrzymywała.
w grudniu 2007 ..doszło do konfliktu małego z dziadkiem...i
korzystajac ze kochanek matki wyjechał na kontrakt.. mały
wyraził chęć przeprowadzenia sie do matki " na jakiś czas"
bo bliżej do szkoły...bo duże mieszkanie......
w marcu tego roku k dostał zawiadomienie ż e ex żona
wnosi o alimenty i o zwrot opieki wraz z ograniczeniem
praw rodzicielskich ojca.
k cieszy sie ż e stosunki z matka -syn uległy poprawie...
jesli mały chce mieszkać z mama nie ma problemu....
opieke w takim razie tez odda...ale .. nie zgadza sie z
ograniczeniem praw rodzicielskich.... k uczestniczy na
codzień w życiu syna, widujemy sie z nim 1-2 razy w tyg,
z nami spędza niemal każdy weekend, k i mały codziennie
rozmawiają !!!!!!!!!!!!!tel lub na gg. k równiez ma kontakt
z nauczycielami, uważam z e nie ma żadnych podstaw aby
mu ograniczac prawa.
ja osobiście uważam z e chodzi wyłącznie o to aby ponizyc
byłego faceta ..któremu po 4 koszmarnych latach coś w końcu
sie udaje ....
dodatkowo myslimy aby ustalić zaległe alimenty...które
matka zobowiazała sie przed sądem płacić na syna.
pzrebiega nam tez mysl ...aby podważyc akt notarialny
dotyczący mieszkania....bo gdyby nie ta umowa k mógł by
zakupic choc by kawalerke i zamieszkać z synem....lub mieć
jakie kolwiek pole manewru...w tej sprawie...np połączyc
siły i zakupic domek dla k i dla mnie i naszych
dzieci....co jest moim i jego marzeniem Przeczytaj więcej postów



Temat: zlot czarownic na samodzielnej;-)
pom napisała:
> No wcześniej nie mógł a teraz może i co? Nie będzie płacił bo masz dla niego
> ciepłe uczucia? Ciekawa argumentacja. Ciekawa o tyle, że trudno zrozumieć
ciepł
> o
> uczuć do kogoś, kto zaniedbuje wasze wspólne dziecko.


ty naprawdę jestes czarownicą
mogę go momentami nie cierpiec, moge byc na niego zła, ale mam do niego ciepłe
uczucia, czy to takie nienormalne, ze widzę w nim swojego bliźniego,
zagubionego człwoieka? jest mi go żal, dlatego, ze jego głupota go zgubiła.
Moze kiedys się nawróci, jesli Bog go nie skresla, dlaczego ja miałabym?
W koncu kiedys go kochałam a moj synek jest tez jego dzieckiem, a ze to
skonczony imbecyl, to inna sprawa. Bog kocha tez skonczonych imbecyli i kazdemu
czlowiekowi daje szansę.
Czuję się chrzescijanką, nazywam zło, ktore wyrządził po imieniu, krytykuję
kiedy uwazam, ze krytyka jest potrzebna, walę co myslę bez ogródek, prosto z
mostu, ale to nie znaczy, ze nie mam do niego ciepłych uczuć.
Po prostu uwazam, ze w przypadku zła nie mozna milczeć, trzeba mowic nie
owijając w bawełnę.


>Nie byłambym tego taka pewna z powodów jak wyżej.

Nie interesuj się finansami mojego dziecka. Ja jako matka jestem za nie
odpowiedzialna. odpowiednia taktyka została skonsultowana z prawnikiem i moje
sumienie jest czyste. Wiem, ze robię akurat to, co powinnam w danej chwili.
Poza tym nie wszytkie korzysci związane są z ostrą walką na miecze. Trzeba
patrzec dalej w przyszłosć.
Moj eks jak stanie na nogi zapewnia, ze utworzy na rzecz synka polisę typu
posagowego i bedzie na niej odkładał mu pieniądze.
Teraz powodzi mu się calkiem nieźle i mysle, ze niedługo wylezie z wszytkich
dlugow, ktore narobił przez swoją głupotę, więc powinien rownież wywiązać się z
danej obietnicy.
Poza tym pilnuję, aby zaległe alimenty nie przedawniły się. Jesli zajdzie
koniecznośc i będę wiedziała, ze jest to w tej chwili własciwe, skorzystam z
tego.

Moje dziecko głodu nie cierpi, zapewniam mu wszystko, na co nas stać.
Czasami spokoj i czyste sumienie są warte o wiele więcej niz marne 150 zł.


Co do kontaktów z dzieckiem:
sądzę, jak napisałam wyzej, ze kazdy człwoiek ma szansę, by się zmienic, i
jezeli ta zmiana będzie widoczna uwazam, ze moj eks, pomimo, ze kiedys popelnił
błąd ma prawo do kontaktow z dzieckiem. Ale czy kiedykolwiek to nastąpi - nie
wiem. Nie jestem jasnowidzem. Ja mu drogi nie zamykam.
I powien jedno - duza jest tutaj rola jego obecnej kobiety i dlatego mam parwo
pisac, ze pomimo faktu, iz jest dosc sympatyczna osobą, z zadrości i takiego
niezrozumiałego skąpstwa wynika tez stosunek eksa do naszego dziecka i
obowiązkow ojcowskich. Ja to czuję podskornie. Nie moge się np wygadac, ze eks
do mnie dzwonił itp. Nie mogę się wygadac o planach dot. polisy posagowej. On
nie chce, by wiedziała, bo miałby pieklo w domu.
Ta głupia zazdrość, bo przecież eks nie jest już ze mną, i ja naparwdę się
cieszę, ze znalazl normalną kobietę (w przeciwienstwie do poprzedniej hydry), z
ktora mogł ułożyc sobie zycie.

Myslę tez, ze ktoś kto nie wyznaje takich wartości jak ja nigdy nie zrozumie
motywów mojego postępowania.
Chciałabym, aby dla mojego syna w zyciu wazniejszy był Bog i inny człwoiek niz
mamona.





Przeczytaj więcej postów



Temat: sadowne ustalenie wizyt ojca z niemowlakiem
Witaj
Dobrze wiem o co chodzi.
Mam podobną sytuację. Rozstaliśmy się(małżeństwo trwało 2,5 miesiąca) jak
byłam w piątym miesiącu ciąży. Do porodu mąż kompletnie się nami nie
interesował nawet twierdził, że jak podam o rozwód to zarząda badań
genetycznych (to było poniżające).Po urodzeniu przyjeżdżał co jakiś czas i GRAŁ
wspaniałego ojca. Ale nie kwapił się do tego, aby pomóc mi jakkolwiek
finansowo. Gdy go podałam o alimenty (musiałam nawet w trakcie ciąży zmienić
lekarza z prywatnego na NFZ, bo odmawiał pomocy finansowej)nagle zaczęły się
prezenty dlka dziecka, czestsze odwiedziny i nawet teściowa robiła zakupy
(pomijam, że ubranka były z poliestru i pampersy za małe - ale wiesz chodziło o
rachunek) Wizyty odbywałau się w ten sposób, że były wyzwiska, że nie może na
mnie patrzeć itp, nie bęę się rozwodzić na ten temat. W trakcie rozprawy o
alimenty zaczął wymyślać, że kompletnie dziecka nie widuje itp. sędzia jednak
nie ppotrzymała tego tematu i zajęła sie tylko alimentami. Po rozprawie o
alimenty nagle moje stosunki z mężem się poprawiły (tam myślałam - oszukał mnie
o zaległe alimenty, gdy się o nie upomniałam nagle powiedział spierd..). Też
chciałam aby częściej przyjeżdżał (on nie miał czasu, albo jechał do pracy (w
niedziele o 16-tej), albo był umierający z powodu bolów brzucha a gdy do niego
przyjechałam to już go nie było)Po alimentach skończyły się prezenty dla
dziecka, zaczęły się znowu, kiedy mój mąż zaplanował, że poda pozew o rozwód.
Wtedy znowu częstsze wizyty nawet mojej teściowej (przyjeżdżał wpierw raz na
dwa tygodnie a poźniej roa na tydszień)oczywiście ciągle wyzywając mnie ,
szarpiąc deptając itp a podczas tego trzymał dziecko na rękach.Okazało się
jednak, że to ja pierwsza złożyłampozew o rozwód. Gdy mój mąż go dostał a nie
przyjeżdżał kompletnie przez dwa miesiące - nagle, żeby wyjść z tej sytuacji (a
ma rodzinę na policji)pojechał na poicję i podał mnie, że ja go przez te dwa
miesiące nie wpuszczałam kompletnie do dziecka i na tą okoliczność sporządzono
notatkę policyjną - oczywiście ta notatka jest bezprawna - ale jak to
udowodnić, jak ktoś ma znojomości na komisariacie???
Termin rozprawy (sądy są u nas strasznie szybkie....) wyznaczyli na paździrnik
a ja pozew składałam w lutym. Mąż zarządał 3 razy w tygodniu wizyt u dziecka
(pon,śr, piąt od 17-19).
Powiedział mi tak: za to, że złożyłam na mnie pozew o alimenty, to ja Cię
teraz "udup...ę z wizytami.
Podobnie jest u mnie jak u Ciebie. Jak go prosiłam o buty dla małego, to nie
słyszał, o chodzik itp, żyby chociaż pokrył 1/4 ceny - to tylko ironicznie sie
uśmiechał i mówi, że go to nie interesuje. Nie pamiętam nawet kiedy zapytał się
jak się dziecko czuje, albo jakikolwiek telefon, kiedy ten mały był chory - NIC
I tak samo w jego czytałam, że prawie kompletnie nie widuje dziecka kłamstwo na
kłamstwie.
I wieswz co jest w tym najgorsze, że ten "mamisynek"może nawet wygrać.
Ja chcę aby kontakty odbywałaysię raz w tygodniu po dwie godziny, których i tak
nie wykorzystuje, (bo o 18-tej umawia się z dziewczyną).
Do procesu nasz mały bedzie miał 1,5roku.
Wybrał dni, kiedy poźno wracam z pracy (dojeżdżam dwoma autobusami ) tłujmaczę
mu, że przecież i tak nie będzie przychodził, to wiesz co mi odpowiedział -
"mam to w dup..e, mnie chodzi, zeby ciebie udup....ć"
Pięknie.
Jestem cała roztrzęsiona, boję się go bo mi nie raz już groził - ale tak, że
nikt tego nie słyszał. I to ja będę się musiała dostosować do tych wizyt a nne
on. On może nie przyjeżdżać i tyle ale Ty musisz być.
Nigdy nie mówił jakma nie przyjechać. Raz nawet zrobił tak, że podczas
ostatniej wizyty powiedział, że za tydzień nie porzyjdzie - niestety przyszedł,
ja na szczeście byłam - a on odpowiefaiał, że moim obowiążkiem jest siedzieć,
na dup..e i czekać na niego, bo inaczej, znów pójdzie na policję.
Boże... czy jakiś sędzia czyta to co my tu piszemy, jaka naprawdę jest PRAWDA.
MĄZ mnie poinformował: "mam dobrego adwokata i powiedział mi co mam mówić,
także mam sprawę wygraną a Ty będziesz gnić z dzieckiem w domu"
Małego mu nie dam, żeby z nim chodził na jakieś spacery, bo kiedyś zadzwonił po
kolegę, który lubi narkotyki i wyciągali tego małego z wózka a było wtedy
bardzo zimno i sie smiali itd.

Kurcze czy istnieje wogóle sprawiedliwość w sądach??
Przeczytaj więcej postów



Temat: pomóżcie, doradźcie - komornik i zaległe alimenty
pomóżcie, doradźcie - komornik i zaległe alimenty
Kochane moje, minęły święta, trochę się bałam, bo przecież eksiu przyjechał i
chciał widzieć dzieci... Wszystko przebiegło w miarę dobrze, dzieci spędziły
dzień z ojcem, nawet spały u niego, potem eksiu przywiózł dzieci do
Czarnkowa, bo my z Piotrem nie mogliśmy zostać do wtorku u bratowej...

I zaczęły się schody, szanowny eksiu zaproponował mi spłatę zaległych
alimentów... zaproponował nie mało, a dla mnie każda kwota jest
kolosalna, miałam się zastanowić czy chcę w funtach czy złotówkach, no i
oczywiście czy wogóle chcę je dostać bez komornika...

Stanęło na tym, że oczywiście przydałyby się nam te pieniążki, wiele
problemów zostałoby od ręki rozwiązanych, ale... jest to małe ale...

Okazało się, że eksiu zamierza dać tylko te pieniążki, które uważa i nie
więcej, jego zdaniem to i tak jest zbyt wiele, bo przecież przez ten czas ja
dostawałam pieniądze od państwa - fundusz alimentacyjny, zaliczka
alimentacyjna - on te instytucje potraktował jako bank pożyczkowy i uważa, że
gdy spłaci dług co do funduszu i gminy, dług co do mnie zostanie
automatycznie umożony...

Jak to jest? Czy to prawda? Nie wiem co myśleć, bo mi się wydaje coś całkiem
przeciwnego. Dostałam ostatnio pismo od komornika i w nim jest napisane
(oczywiście pominę wszystkie mniej ważne pierdoły):

"Stan zaległości w sprawie na dzień 07-04-2006 wynosi:
Od kwietnia 2006 roku alimenty bieżące miesięcznie po XXXzł płatne z góry do
10-go każdego miesiąca
alimenty zaległe na rzecz wierzyciela - AAAAA zł
odsetki do 07-04-2006 - BBBB zł
i dalsze od dnia 08-04-2006 w wysokości 11,50% rocznie
zaległość dla likwidatora Fund. Alimentacyjnego - CCCCCC zł
zaległa zaliczka alimentacyjna - DDDDDD zł"

Co Wy o tym sądzicie, czy rzeczywiście może być tak, że niewiele zostanie dla
mnie, czy może ja mam rację i eksiu jest mi troszkę więcej winien, a kwota
którą mi proponuje to zaledwie połowa sumy...
Napiszcie, bo mam się z nim spotkać w sobotę i nie wiem co myśleć, problem
polega na tym, że nie mam zbyt wielu pieniążków na poradę prawną a komornik w
Czarnkowie nie chce ze mną rozmawiać, bo przewód komorniczy mam założony w
innym mieście a nie u niego - takie kiedyś były przepisy...


Kobietki, mój eksiu myśli, że od kwoty AAAAAA + BBBBBB należy odliczyć CCCCCC
+ DDDDDDD i pozostałą kwotę należy wpłacić dla mnie.... Hmmmm, ja się wogóle
na tym nie zam może któraś z Was miała podobną sytuację, może już ją ma za
sobą i mogłaby podzielić się ze mną doświadczeniem... Ja jestem kompletnie
zielona. Proszę pomóżcie.
Przeczytaj więcej postów



Strona 3 z 3 • Wyszukano 240 wyników • 1, 2, 3

Sitedesign by AltusUmbrae.